czwartek, 2 maja 2013

Proszę.



Pojawiasz się znów. Zawsze przychodzisz.. Gdy tylko zamknę oczy widzę Twoją uśmiechniętą twarz. Delikatne rysy twarzy, pełne wargi, lekko rozchylone i w końcu.. Twoje duże, brązowe ciepłe oczy. Tak sobie je wyobrażam.. Bo przecież nie pozwoliłeś mi Cię oglądać. Jestem zagubiona. Przywołuję to wszystko raz po raz. Dajesz mi tę siłę by walczyć. Nie potrafię przestać, bo przecież nie mam nic do stracenia, wszystko już upadło. Odeszło. Dobrze wiesz gdzie zaboli najbardziej, dobrze mnie znasz. Wróć tu, proszę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz